Był upalny, lipcowy dzień. W Café des Artiste, w samym centrum nadmorskiego kurortu Biarritz młoda barmanka w kraciastej koszuli z podwiniętymi rękawami i w ciemnych okularach bardzo sprawnie obsługiwała nielicznych o tej porze gości. Zerknąłem na stylowy dworcowy zegar zawieszony wysoko nad półkami z alkoholem; zbliżała się godzina 14:00. Dopiłem swoją szklankę zimnej, baskijskiej wody mineralnej, uśmiechnąłem się do wiszących naprzeciw mojego stolika wielkoformatowych plakatów Boba Marleya, Marilyn Monroe – i ruszyłem w kierunku oddalonej o kilkaset metrów słynnej Grande Plage, czyli Wielkej Plaży nad Oceanem Atlantyckim.
Do tej właśnie plaży położonej dziś w samym centrum Biarritz dawno temu ogromną słabość miała pewna hiszpańska arystokratka – Eugenia de Montijo. W roku 1853 owa arystokratka została żoną ostatniego cesarza francuzów – Napoleona III; w roku 1855 monarcha za namową żony tuż obok Grande Plage wybudował letnią cesarską rezydencję. Od tego momentu mała francuska osada rybacka nad Zatoką Biskajską zaczęła przekształcać się w modny kurort, odwiedzany chętnie przez XIX-wieczną europejską arystokrację. Współcześnie Biarritz liczy ok. 25 tysięcy mieszkańców – i jest jedną z najpopularniejszych miejscowości wypoczynkowych we Francji, o zdecydowanie międzynarodowej sławie. Co roku przyjeżdżają tu setki tysięcy turystów – w tym tłumy miłośników surfingu z całego świata. Znajdują tu bowiem doskonałe warunki do uprawiania tego sportu.
Z Polski do Biarritz można dostać się bezpośrednio tylko samochodem; regionalne lotnisko, położone ok. 5 km od miasta nie ma bowiem żadnych bezpośrednich połączeń z naszym krajem. Dobrą opcją dla turystów z Polski jest lot do Paryża (Paris-Charles de Gaulle lub Paris-Orly); z paryskiego dworca kolejowego Montparnasse do Biarritz średnio 6 razy dziennie kursuje szybki, bezpośredni pociąg TGV INOUI. Podróż trwa nieco ponad 4 godziny, a bilet można stosunkowo niedrogo (nawet poniżej 50 euro) kupić z dużym wyprzedzeniem będąc jeszcze w Polsce – na przykład w aplikacji Trainline (android lub iOS).
W lipcu 2025 r. miałem okazję gościć w południowo-zachodnim zakątku Francji, położonym tuż obok granicy z Hiszpanią. W poniższej galerii obok obrazków z Biarritz znajdują się również zdjęcia, które zrobiłem w trakcie pobytu w Bayonne – dawnej stolicy francuskiej części Kraju Basków oraz Loudres – położonym u stóp Pirenejów słynnym Sanktuarium Maryjnym, które przyciąga co roku ok. 6 milionów pielgrzymów z całego świata.
Biarritz, Bayonne, Loudres, 2025
post scriptum:
NAPAD STULECIA W LUWRZE: SKRADZIONE KLEJNOTY CESARSKIE
19 października 2025 r. słynne muzeum Luwr w Paryżu zostało w zuchwały sposób obrabowane. Krótko po jego otwarciu, na oczach muzealnej ochrony, zwiedzających i przypadkowych przechodniów skradziono 8 klejnotów koronnych, należących niegdyś do monarchów francuskich - wśród nich biżuterię cesarzowej Eugenii de Montijo. Tej samej Eugenii, od której kaprysu zaczęła się trwająca po dziś dzień sława kurortu Biarritz. Wartość wszystkich skradzionych klejnotów koronnych oszacowano na ponad 88 milionów euro.
Biarritz: podróż w czasie
Dawno, dawno temu Biarritz był bardzo popularnym kurortem wśród europejskiej arystokracji. Gościła tu m.in. brytyjska królowa Wiktoria, cesarzowa Austrii Elżbieta, a w roku 1862 o mały włos nie utopiłby się w wodach Atlantyku wraz ze swoją rosyjską kochanką Bismarck – ówczesny pruski ambasador w Paryżu. Uratował ich francuski rybak. Gdyby nie on – losy Europy i świata mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej; jakiś czas bowiem potem ów niedoszły topielec z Biarritz został kanclerzem Niemiec… Z czasem Wielka Plaża nad Atlantykiem zaczęła przyciągać również twórców i artystów; w roku 1890 gościł tu m.in. nasz wielki pisarz Henryk Sienkiewicz, a w roku 1915 słynna francuska projektantka Coco Chanel otworzyła w Biarritz swój pierwszy Dom Mody. W baskijskim kurorcie wielokrotnie bywał też Ernest Hemingway – wybitny amerykański pisarz, dziennikarz i podróżnik.
Luksusowy sznyt i duch dawnych arystokratycznych czasów można w Biarritz dostrzec również i dziś; łagodny oceaniczny klimat, szerokie piaszczyste plaże oraz rzadkiej urody widoki nieustannie wabią do francuskiego Kraju Basków ludzi o wysokim statusie społecznym: artystów, sportowców, milionerów i polityków z całego świata. Ci, którzy wpadają okazjonalnie, kwaterują często w majestatycznym, położonym w samym centrum miasta, pięciogwiazdkowym Hôtel du Palais, czyli dawnym letnim pałacu cesarskim – tak jak hiszpańska aktorka Penelope Cruz (gość specjalny Biarritz Film Festiwal 2023 r.) czy amerykański aktor Matt Dillon (gość specjalny tego festiwalu w roku 2024). Stali bywalcy – jak np. włoska aktorka Monica Belluci, żywa legenda francuskiego futbolu Bixente Lizarazu czy amerykańska piosenkarka Madonna – wybierają zwykle ciszę i spokój leżących nieopodal nadmorskich miasteczek.
Moda na Biarritz wciąż trwa; tutaj luksus od dawna spotyka się ze światem sportu, sztuki – a czasem i wielkiej polityki. Długo wsłuchiwałem się w szum wielkich fal Oceanu Atlantyckiego, wakacyjny zgiełk tego baskijskiego miasta – i nie mam co do tego żadnych wątpliwości.
Frank Sinatra, legenda światowej muzyki w Biarritz, rok 1972. W tle - latarnia morska z 1834 r. // źródło zdjęcia: domena publiczna
W 2019 r. w Biarritz odbył się szczyt G7, czyli spotkanie szefów państw siedmiu największych gospodarek świata: USA, Japonii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Kanady. Na zdjęciu: spotkanie w centrum kongresowym Bellevue; za oknami - Biarritz, Ocean Atlantycki i Wielka Plaża // źródło zdjęcia: wikimedia commons
Szczyt państw G7 w Biarritz. Na zdjęciu: uczestnicy na tarasie luksusowego Hôtel du Palais, w którym kwaterowały delegacje państw. Od 2018 roku hotel należy do amerykańskiego koncernu Hyatt Hotels & Resorts. W tle - latarnia morska Biarritz z 1834 r. // źródło zdjęcia: wikimedia commons


















































